sobota, 12 maja 2012

Szparagi i inne wiosenne wariacje czyli nowe otwarcie!

Nie trudno zauważyć, że ciężko u mnie z systematycznością. Nie mogę zebrać się do większego wpisu, a słabe zdjęcia, robione zazwyczaj telefonem, skutecznie odbierają chęci do nowych postów. Postanowiłem więc lekko zmodyfikować koncepcję tego bloga. Nie będzie się już opierał głównie na przepisach, bo nie ukrywajmy - dużo brakuje mi do kulinarnej internetowej czołówki. Od teraz postaram się wrzucać coś częściej, dzielić się moim obżarstwem, ciekawymi promocjami z LIDLa, no i ogólnie smakowaniem wszystkiego co mi wpadnie w ręce. Czas start!

Maj to jeden z ciekawszych kulinarnych miesięcy. Sezon na botwinę i szparagi w pełni, a ceny truskawek nieśmiało spadają w dół. Na pewno przyjdzie jeszcze czas na nie jeden drożdżowy placek. Wczoraj kupiłem pęczek zielonych szparagów. Co ciekawe najtaniej można je zdobyć w Piotrze i Pawle (5 zł za zielone, 6 zł białe). Mając dziś kwadrans przed pracą nie odpuściłem okazji na pierwsze próby.
Podsmażone 10 minut na solonym maśle, były idealną podstawą pod jajka sadzone.



Wieczorem wciąż czekały na mnie późnowiosenne klimaty. Maciek zmajstrował sałatkę misz-masz z naszych ulubionych składników (młody szpinak, awokado, cukinia, suszone i świeże pomidory, mozzarella). Ja dorobiłem prosty winegret (proporcje: 4 oliwa z oliwek, 2 ocet balsamiczny, 1 miód, 1 musztarda dijon, sól, pieprz). Weekendzie trwaj!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...