Serniki piekę zazwyczaj tylko podczas Świąt Bożego Narodzenia. Na co dzień trudno znaleźć apetyt na tak sycący deser, nawet mnie. Co innego, gdy jestem w domu rodzinnym, a atmosfera jedzenia trwa przez kilka dni. W takich warunkach nie ma szans, aby się cokolwiek zmarnowało.
W tym roku wybrałem sernik nowojorski. Podobno można zjeść taki w samym Nowym Jorku i nie jest to kolejny polski przepis z zagranicznym przymiotnikiem w tytule. W internecie jest tyle wersji, ile gwiazd kulinarnych. Ciasta różnią się szczegółami, ale nigdy Ni gella, Jamie Olivier czy Kwestia Smaku nie zapominają o spodzie z herbatników i tłustym, ciężkim serze.
Sernik nowojorski
(przepis na okrągłą formę o średnicy ~ 26 cm)
Spód:
- 300 g herbatników
- 200 g niesolonego masła
Masa serowa:
- 1,2 kg tłustego sera twarogowego
- 6 jajek
- 4 żółtka
- 250 g cukru
- laska wanilii
- sok z połowy cytryny
Polewa:
- 500 g kwaśnej kremowej śmietany 18 %
- 50 g cukry pudru
Herbatniki kruszymy jak najdrobniej (ja użyłem tłuczka do ziemniaków, jeśli ktoś jest zmechanizowany, niech skorzysta z melaksera). Międzyczasie roztapiamy masło. Tortownicę wykładamy folią aluminiową lub pergaminem i na spodzie ugniatamy herbatniki połączone z płynnym masłem. Wstawiamy do lodówki na 10 minut.
Rozgrzewamy piekarnik do 180 st. Na dolnym poziomie umieszczamy blaszkę z ciepłą wodą, aby uniknąć wysuszenia ciasta w trakcie pieczenia. Kilkakrotnie zmielony twaróg (lub gotowy z wiaderka) mieszamy z jajkami, żółtkami, cukrem, wnętrzem z laski wanilii i sokiem z cytryny. Miksujemy kilka minut, aby masa była jednolita. Następnie wylewamy wszystko na nasz spód z herbatników i pieczemy 15 minut w 180 stopniach na środkowym poziomie, po czym zmniejszamy temperaturę do 120 stopni i pieczemy jeszcze 90 minut. Wyłączamy piekarnik i pozostawiamy w nim ciasto jeszcze 10 minut, następnie uchylamy drzwiczki i czekamy 15 minut, aż odrobinę przestygnie. Wyciągamy sernik i ubijamy lekko śmietanę z cukrem pudrem. Międzyczasie nagrzewamy piekarnik ponownie do 180 stopni. Gdy będzie gotowy, polewę rozprowadzamy równomiernie po serniki i zapiekamy 10 minut. Po tym czasie studzimy ciasto poza piekarnikiem, do czasu gdy będzie na tyle chłodne, aby włożyć go do lodówki. Zostawiamy w niej sernik na minimum 10 h.
Wygląda świetnie :) Będzie mi brakować Twoich smakołyków w Szwecji!
OdpowiedzUsuń