Po jednym z ostatnich imprezowych wieczorów, nikt z nas nie myślał o jakimś ciężkim, stricte mięsnym obiedzie. Goszcząca u mnie Natalia odwiedziła LIDLa, kupiła wszystko co jej wpadło w ręce, ja skomponowałem dressing i mieliśmy sycący, a zarazem stosunkowo zdrowy obiad na dwa dni. Jak najbardziej polecam, sam będę do tej sałatki wracał nie raz.

Sałatka wariacja Sokala
Składniki:
- kapusta pekińska
- rukola
- brukuły
- kurczak
- ser z niebieską pleśnią lub gorgonzola
- orzechy arachidowe
- pomidor
- papryka
- dressing (dżem borówkowy/ malinowy 1 łyżka + ocet balsamiczny/ winny 2 łyżki +miód łyżeczka +musztarda Dijon łyżeczka + oliwa z oliwek 3 łyżki)

Proporcje dowolne. Wszystkie warzywa myjemy. Pekińską delikatnie szatkujemy, orzechy prażymy na dobrze rozgrzanej patelni. Brokuły gotujemy 2 minuty (aby były wciąż twarde). Kurczaka smażymy pokrojonego w grubą kostkę na oliwie z posiekanym czosnkiem, przyprawiamy rozmarynem, solą i pieprzem. Warzywa mieszamy, nakładamy na talerz posypując kurczakiem i serem. Polewamy dressingiem. Smacznego!
Dzień później wyciągnąłem Sokala na wizytę w moim instytucie na Żurawiej. Nie obyło się bez przerwy w Galerii Wypieków Lubaszki na Brackiej, mają nowość - tiramisu, bodajże za 4,2 zł. Z całego serca polecam, bardzo podobne do tego domowego, słodkie, choć z wyraźnym posmakiem gorzkiego kakao i kawy. Pamiętajcie, że tirami sù to z włoskiego poderwij mnie ;-)
niebieska plesn nie jest moim faworytem ale cala reszta jak najbardziej. bede testowac.
OdpowiedzUsuń