W ostatnim czasie nazbierało się kilka nowych produkcji. Wróciłem do kurczaka, to chyba najprostszy rodzaj mięsa, który niemal zawsze się udaje. W dodatku można go połączyć praktycznie ze wszystkim co tylko się wymyśli. Na początek domowy obiad z ostatniej niedzieli.

Udka z kurczaka w miodowo-musztardowej glazurze
Składniki (5 porcji):
- 5 dużych udek z kurczaka
- 125 ml płynnego miodu
- 4 łyżki musztardy Dijon
- 4 łyżki musztardy gruboziarnistej (np. Francuska z Kamisa)
- 4 łyżki białego octu winnego
- 2 łyżki oliwy
- sól i pieprz
Wszystkie składniki łączymy ze sobą i dokładnie nacieramy udka. Wcześniej możemy je naciąć, aby marynata dokładnie otoczyła mięso. Tak przygotowane udka wkładamy do niemetalowego naczynia na minimum godzinę i przykrywamy folią spożywczą, odstawiamy do lodówki.
Rozgrzewamy piekarnik do 200 stopni i pieczemy w naczyniu żaroodpornym (lub w rękawie do pieczenia) około 60 min. Ostatnie 20 minut pieczemy bez przykrycia/ z rozciętym rękawem, aby na udkach powstała chrupiąca skórka. Podajemy np. z młodymi ziemniaczkami i surówką z ogórków w słodkim sosie francuskim.
Smacznego!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz