Na sam początek pierwszy przepis z książki, który brylował dzisiaj na naszym tarchomińskim śniadaniu. Lekko przeze mnie zmodyfikowany przez dodanie świeżego, podduszonego szpinaku, a także zastąpienie sera koziego mozzarellą.
Jajka w koszulkach na pieczarkach z serem
Składniki (2 porcje po 2 jajka):
- cztery świeże jajka
- cztery duże pieczarki
- garść świeżego szpinaku (można pominąć)
- cztery plasterki owalnej mozzarelli (ew. sera koziego)
- łyżka oliwy
- łyżka octu (najlepiej winnego)
- sól, pieprz
Z pieczarek usuwamy korzonki, skrapiamy oliwą z oliwek, przyprawiamy solą i pieprzem. Wkładamy do rozgrzanego do 200 st. piekarnika, blaszkami do góry. Grillujemy jakieś 6-8 minut. W tym czasie podduszamy szpinak i gotujemy wodę na jajka (najlepiej w szerokim garnku, ma być około 10 cm poziomu wody), do lekko wrzącej wody dodajemy ocet i delikatnie przelewamy jajka do wody. Jeśli ktoś nie jest pewny swoich zdolności z zakresu jajek w koszulkach niech gotuje pojedynczo i nie zraża się po pierwszych niepowodzeniach. Warto również wpisać wcześniej 'poached eggs' w youtuba. Na sam koniec grillowania pieczarek, wkładamy ser w kapelusze. Gdy się rozpuści, kładziemy szpinak i na sam wierzch jajko. Dekorujemy odrobiną szpinaku. Pieczarki są bardzo sycące, dzięki czemu możemy zrezygnować z pieczywa. Miłego dnia !


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz