Do 'Warszawy' trafiliśmy na sam koniec wieczoru, po wypitych wcześniej kilku piwkach w innym miejscu. Miejsce przy Miodowej 2 jest idealnym punktem biforów i afterów. Podobnie jak 'Przekąski / Zakąski', otwarte jest całą dobę przez co mamy pewność, że w środku nocy nie pocałujemy klamki. Lokalizacja bardzo dobra, zwłaszcza dla osób które podobnie jak ja wracają do domu z przystanku obok Pl. Zamkowego.
W środku bardzo mało miejsca co pozytywnie wpływa na klimat miejsca. Mimo zaledwie kilku metrów kwadratowych nikt się nie przepycha, a spoczynek przy barze wcale nie jest czymś niemożliwym. Mamy tu też do dyspozycji drugie piętro o podobnej powierzchni, udekorowane bibelotami w stylu dawnej Warszawy. Z głośników sączy się stara polska piosenka, niejednokrotnie nawiązująca w tekstach do stolicy.
Wróćmy jednak do parteru. Za barem sympatyczna obsługa w charakterystycznych kraciastych czapkach i szelkach. Jak przystało na typowe bistro na porcję tatara i śledzików w oleju (do wyboru też w śmietanie), czekamy maksymalnie trzy minuty. Idziemy po schodkach na górę i o dziwo znajdujemy wolny stolik. Jestem pod wrażeniem tatara i przepiórczego żółtka na czubku (!), delikatne mięso podane jest z odrobiną cebulki, korniszonów i pieczarek. Nie pogardziłbym choćby jednym filecikem anchovis, ale każdemu nie sposób dogodzić. Kuba chwali swoje śledzie. Wszystko podane z trzema kromeczkami chleba, ciemnego i jasnego. Mamy pewność świeżości, bo kucharz pracuje całą dobę. Na kieliszek wódeczki już nie mam formy, więc zadowalam się dużą szklanką piwa. Na stoliku obok widzę 'pyzy jak z Różyca', dwie spore kulki, na pewno kiedyś spróbuję, bo nie wiem czy na bazarze Różyckiego można je jeszcze dostać.
Nie siedzimy długo, aby nie zapychać miejsca innym, zresztą za chwilę podjeżdża autobus. Wracając znowu przemykamy przez tłum różnorakich gości - trochę obcokrajowców, studentów. Następny wieczór będę tam też zaczynał, nie tylko kończył :-)
Otwarte całą dobę.
Przekąski 8 zł. Napoje 4/8 zł (żadnej komerchy, dobre regionalne piwka i orenżada).
Nie można płacić kartą.




Polecam! śledziki lux torpeda do wyboru: w oleju lub w śmietanie.
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńPolecam kiełbasę po warszawsku tamże :)
OdpowiedzUsuń