Ostatnie dni spędziłem ze znajomymi na biwaku w Sierakowie (na granicy Lubelszczyzny i Podkarpacia). Było trochę deszczu, jeszcze więcej słońca, dużo alkoholu i zdecydowanie najwięcej jedzenia. Na zdjęciach poniżej niewielki wycinek naszego menu. Zapraszam na kolejny wyjazd.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz