Burgery
Wczoraj odbyła się kolejna mięsna wszamka. Po tym jak zajadaliśmy się tydzień temu tatarem i smalczykiem z jabłkami, postanowiliśmy dalej być wiernymi wołowinie i urządziliśmy sobie mały domowy fastfood. Na pewno wkrótce to powtarzamy, tym razem już z bułkami własnej produkcji (wczoraj nie było czasu, a apetyt był ogromny).
Burgery
Składniki:
- 500 g mielonej wołowiny (jak najlepszej jakości, najlepiej z polędwicy, w każdym razie unikajmy tej oznaczonej jako "garmażeryjna")
- 2 jajka
- 3 cebulki dymki posiekane razem ze szczypiorkiem (ewentualnie średnia, zwykła cebula)
- 1,5 łyżeczki świeżego bądź suszonego tymianku
- pieprz, sól
- pomidor
- ogórek konserwowy
- cztery duże bułki z sezamem
- sos Tysiąca Wysp (ewentualnie ketchup, musztarda, majonez według własnego uznania)
Mięso mieszamy z roztrzepanymi jajkami, posiekaną cebulką i tymiankiem. Doprawiamy do smaku. Formujemy kotlety i smażymy około 7 min każdą stronę na patelni (najlepiej grillowej) lub na zwykłej, smarując wcześniej oliwą. Przekrojone bułki podpiekamy w piekarniku lub w tosterze. Smarujemy wewnątrz sosem, kładziemy kotleta, posypujemy prażoną cebulką, kładziemy warzywa i przyprawiamy. Gotowe!
P.S. Nie zapomnijcie o butelce zimnego piwka, albo też o osiemnastu butelkach, jak to było w naszym wypadku ;-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz