sobota, 12 marca 2011

Nie ma nauki, są kanapki !

Jak miło wyrwać się na jeden dzień ze stolicy. Kot na kolanach, Adele w Roxy ... No, ale spokojnie wystarczy mi jeden dzień- jutro zamieniam Ładę na Wisłę.

Obudziłem się w sumie już o 6:00, na siłę leżałem do 8:00. W każdym razie mam jeszcze czas, aby choć trochę nadrobić zaległości z ostatnich dni. A ostatnio działo i gotowało się wiele.

Zaczynamy z małego kalibru (tworzone podczas sesji poprawkowej dla zabicia czasu):

Oliwkowa ciabatta z suszonymi pomidorami i serem pleśniowym
smarowana oczywiście masłem ekstra (82%- pozdro Suza ;-) )
posypana prażonymi migdałami



Orkiszowa z wiejskim białym serem, awokado i szczypiorkiem
+ masło i orzeszki



Orkiszowa z wędzonym łososiem, sadzonym jajkiem i kiełkami
kiełki rzodkiewki i lucerny, jajko smażone na maśle

1 komentarz:

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...