wtorek, 1 listopada 2011

Kurczak w owocowej glazurze

Szalony miesiąc za mną. Dużo pracy, dużo imprez, dużo alkoholu. Nie twierdzę, że nie mogłem znaleźć czasu, aby wrzucić coś nowego, jednak lenistwo jak zwykle ukazało swoje zwycięstwo.

Na początek coś co testowałem już trzykrotnie, w wielu wariantach. Wyszperane gdzieś w Internecie, modyfikowane, aby było zgodne z zaopatrzeniem lodówki.

Kurczak w owocowej glazurze

Składniki (4 porcje):
  • 8 podudzi z kurczaka
  • 1/2 szklanki dżemu brzoskwiniowego (testowałem też wiśniowy i całkiem całkiem)
  • 1/4 szklanki octu winnego (czerwonego bądź białego)
  • średnia cebula
  • dwie łyżki oliwy
  • kilka ziaren pieprzu
  • sól
Kurczaka myjemy, dokładnie osuszamy i nacieramy solą, odstawiamy. W niewielkim rondlu szklimy na oliwie drobno posiekaną cebulkę, po kilku minutach dodajemy ocet i gotujemy 2-3 minuty. Po tym czasie dokładamy dżem i ziarna pieprzu, po czym na małym ogniu gotujemy około 10 minut. Całość blenderujemy. Gdy mieszanka trochę ostygnie, nacieramy nią kurczaka i marynujemy kilka godzin w lodówce. Najlepiej w foliowym worku. Pieczemy 60 minut w 200 st. Najlepiej w rękawie do pieczenia, naczyniu żaroodpornym bądź brytfance. Po 30 minutach otwieramy naczynie / przecinamy rękaw, obracamy mięso i pieczemy odkryte. 

Podajemy z ryżem, bądź ziemniaczkami. Ja dołożyłem jeszcze sałatkę z rukoli, pomidora i miodowego sosu winegret.




2 komentarze:

  1. Drogi Panie "z rondla" co to znaczy blenderować?

    OdpowiedzUsuń
  2. Dorgi Jakubie, zblenderować czyli rozmiksować za pomocą blendera.

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...