Mam nadzieję, że nie powstaną zaraz obrońcy tradycyjnej tarty tatin z jabłkami. (Dla laików: klasyczna tarta tatin to odwrócona tarta jabłkowa, gdzie spód z ciasta francuskiego umieszczamy podczas pieczenia na owocach, a na sam koniec wypiek odwracamy). Ja zrobiłem wersję zaproponowaną przez Agnieszkę Kręglicką w Wysokich Obcasach. Zmodyfikowałem delikatnie gramaturę składników i wyszło lepiej niź nieźle. Spróbujcie sami!
Tarta tatin z porami i gruszką
Składniki:
- 5 twardych gruszek
- 4 pory pokrojone w talarki (głównie biała część)
- 3 posiekane ząbki czosnku
- 100 g masła
- łyżeczka suszonego tymianku
- ocet winny
- sól
- cukier
- świeżo mielony pieprz
- 275 g gotowego ciasta francuskiego
- gruba sól
- świeży tymianek
- ostry ser pleśniowy (gorgonzola, frontier, lazur etc.)
Gruszki obrać, przeciąć wzdłuż na pół. Usunąć gniazda nasienne. Na maśle usmażyć gruszki. Posolić, pocukrzyć, popieprzyć i skropić octem winnym. Pory z czosnkiem i tymiankiem usmażyć osobno, doprawić. W okrągłej formie żaroodpornej posmarowanej masłem ułożyć ciasno połówki gruszek, przecięciem do góry. Na gruszkach rozłożyć pory. Przykryć ciastem, brzegi wsuwając do środka formy, zrobić w cieście kilka nakłuć. Posypać grubą solą. Wstawić do gorącego (180 st. C) piekarnika na mniej więcej 25 minut, aż ciasto podrośnie i się zrumieni. Wyjąć i odstawić na kilka minut. Przykryć większym półmiskiem i obrócić do góry dnem, zdjąć z wierzchu formę, w której się piekło. Podawać gorące, posypane posiekanymi świeżymi ziołami i pokruszonym serem pleśniowym.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz